Jeszcze nigdy żadne rekolekcje nie dały mi tyle co
Magdalena

Napiszę krótko, ale mam nadzieję treściwie. Jeszcze nigdy żadne rekolekcje nie dały mi tyle co te przeżywane właśnie za pośrednictwem strony ocalenie.info. Z radością czekam na kolejny dzień rozważań. Materiały rozważań mają w sobie światło Ducha Świętego ponieważ są pouczające, pełne nadziei, radości i inspirujące. Dużo mi rozjaśniły i nauczyły i teraz wiem że o zawierzeniu nie wiedziałam prawie nic.

W czasie odbywania rekolekcji pojednałam się z mamą
Paulina

W czasie odbywania rekolekcji pojednałam się z mamą, wybaczyłam jej wszystkie zranienia.. Po raz pierwszy od lat zaczęłam z nią normalnie rozmawiać. I już kilka weekendów spędziłyśmy razem ciesząc się sobą.

Maryja czuwa nad nami i otacza nas płaszczem swojej opieki. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica !!! Nasza Najukochańsza Mamusia !

Moje serce skulone i zahukane przekształciło się w serce mężne
Kamilla

To rekolekcje – czołg. Jeśli budowałeś w swoim ogródeczku budowle ‘swojej’ wiary, lub masz w tym ogródeczku tejże wiary ruiny, wiedz, że te rekolekcje przejadą po twoim terenie z mocą ciężkiego sprzętu, ale nie po to by doprowadzić do zgliszczy, ale po to by pozostawić za sobą pałac piękny tak, że aż dech zapiera, piękny i mocny tak, że będziesz płakał z wdzięczności Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu w zjednoczeniu z Matką najukochańszą, z matką tak dobrą i kochaną jaką tylko możesz sobie wyobrazić. Te rekolekcje podniosły mnie z prochu moich wyobrażeń i niewiedzy. Dały mi doznać i przeżyć coś, czego, żywię nadzieję, Pan Bóg nie pozwoli mi już nigdy zapomnieć. Moje serce skulone i zahukane przekształciło się w serce mężne tak, że nigdy nawet nie marzyłabym o takim stanie, stanie spokoju, ufności i pewności w działaniu i w miłości. Ten który zabiera życie stare, zabiera po to, by żyć,

prawdziwie z krwi, kości i Ducha Świętego. Chwała Panu. Amen

Rekolekcje zmieniły mnie niesamowicie
Mariola

Rekolekcje zmieniły mnie niesamowicie. Zmieniło się moje nastawienie do Boga, ludzi, świata. Zniknął mój strach i niepokój, uspokoiłam się wewnętrznie. Ach jak mi tego było trzeba! Jak miłość Boża działa! Teraz dostrzegam jak Bóg działa w moim życiu chociaż to dopiero początek. Umiem walczyć z grzechami. Bardzo dużo dowiedziałam się z tych rekolekcji i zaczęłam żyć tak jakby od nowa. Nie jest to łatwe ale jakież piękne. Polecam każdemu przeżyć takie rekolekcje. Dziękuję za nie.

Piękne są te rekolekcje. Otwierają moje serce na relację z Maryją.
Maria

Piękne są te rekolekcje. Otwierają moje serce na relację z Maryją. Budzą we mnie pragnienie nabożeństwa do Maryi. Uświadomiłam sobie niezwykłą bliskość, więź Maryi z Jezusem. Wielkość Bożej miłości.

W czasie rekolekcji doświadczyłam wiele dobra, pokoju i światła, dzięki któremu zrozumiałam lepiej siebie i swoje życie.

Dziękuję Bogu za ten czas przygotowania do poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi.

Dziękuję za bardzo ciekawe i dobrze przygotowane rekolekcje
Piotr

Dziękuję za bardzo ciekawe i dobrze przygotowane rekolekcje. Przeżyłem wiele różnych rekolekcji, ale te są inne, ponieważ przez długi czas mobilizują do pracy nad sobą i w sposób nie obciążający. Momentami są trudne i nie wszystko rozumiem, szczegolnie teksty dra Neuberta, nie mniej układ tekstów i modlitw jest przygotowany jak dobry, duchowy przewodnik. Rekolekcje dostosowane są do  różnego poziomu duchowego odbiorcy, a ten kto jest początkującym, ma w jednym miejscu zebrane bardzo wartościowe przesłania.

Osobistym owocem tych rekolekcji, oby trwałym..., jest ugruntowanie mnie w głębszej modlitwie. Toteż chcę w niej pamiętać o Autorach.

Pokój, którego doświadczam pozwala mi cieszyć się każdą chwilą
Agnieszka

 

“Szczęść Boże. Moje świadectwo nie jest długie. Ale czuję potrzebę, by podziękować Bogu za pokój jakim napełnił moje serce przez ręce Maryi. Pokój, którego doświadczam pozwala mi cieszyć się każdą chwilą, przepełnia serce radością. Chwała Bogu! Ave Maria! Króluj nam Chryste!”

Bóg zapłać za wielki trud zebrania świętych i wzruszających tekstów tak wielu mistyków i proroków
Dorota

Moje doświadczenie rekolekcji to wielki przełom duchowy. Okres poprzedzający wspomniane przeżycie to czas walki, cierpienia, upokorzenia, "rozdrapywania ran" z przeszłości. Czułam, że demon próbuje zniszczyć i tak bardzo trudne relacje małżeńskie. Wielki tydzień był apogeum tych przeżyć, Pascha przyniosła tylko krótkotrwałą radość i wyciszenie emocji. Jednak miałam głęboką nadzieję, że rozpoczęcie Nowenny do Miłosierdzia Bożego i 33 Dni będą dla mnie ocaleniem i schronieniem.

I każdego dnia próbuje oddać Bogu swoją samodzielność aby stać się Dziecięcem w Jego sercu.
Magdalena - umiłowana córka!

Jestem ogromnie wdzięczna Bogu za dar tych rekolekcji, choć byłam pełna obaw na początku, że może są to rekolekcje przesycone objawieniami o końcu świata.. och..a teraz doświadczam jak treści i słowa zawarte w tym Ocaleniu są przepełnione żywą Miłością Boga i Maryi i Ich prawdziwą obecnością. Do tej pory nigdy nie myślałam, że Maryja jest tak bardzo ważna!! Nigdy też nie była mi bliska.. Różaniec był najbardziej nudną modlitwą. "Mój Syn pragnie bym była bardziej znana i kochana" i teraz doznaję ogromu łask!! Zbliżam się do Maryi z każdym dniem coraz bardziej i kocham ją całym sercem.

To, dzięki Tym Rekolekcjom, mamy szansę bliżej być Boga i dostąpić Jego Królestwa.
Wiola

Jestem ogromnie Pani Bogu wdzięczna, że dał mi możliwość uczestniczenia w Tych Cudownych Rekolekcjach.

Samotnie wychowuje trójkę małych dzieci, jest mi bardzo ciężko na co dzień, a pomimo tego co wieczór znajduje czas na Te Święte Rekolekcje.

To Wielka Łaska, że doświadczam Obecności Maryi i Jezusa w Ich Zjednoczonych Sercach.

 

Przed Rekolekcjami zakupiłam obraz, na którym są ukazane Serce Jezusa i Serce Maryi. Nic jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będą Takie Rekolekcje.

Ufam, że dzięki Łasce Bożej i wstawiennictwu Maryi tak się stanie.
Elżbieta

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS !

Z całego serca dziękuję Jezusowi i Maryi za dar tego duchowego doświadczenia jakim jest OCALENIE.

To są moje trzecie przygotowania do Aktu zawierzenia się Sercu Jezusowemu przez Serce Maryi, ale pierwsze tak piękne i tak głębokie, PEŁNE ŚWIATŁA - czegoś takiego jeszcze nie przeżywałam!

Wybrane teksty - i tu wielkie BÓG ZAPŁAĆ TYM WSZYSTKIM, KTÓRZY JE WYBRALI I PRZYGOTOWALI :))) - prowadziły mnie codziennie w głąb własnej duszy na osobiste spotkanie z Ojcem, Synem i Duchem Świętym oraz z Maryją i Świętymi ...

Sama jestem bardzo słaba,wątła, grzeszna, ale u boku z Maryją oraz Jezusem wszystko wydaje się być prostsze .
Magdalena

Witam,

Rekolekcje są dla mnie wyjątkowym przeżyciem. Choć na początku bardzo bałam się powierzyć siebie Matce Boskiej teraz bardzo tego pragnę, strach zamienił się w wielką nadzieję.

Codziennie otrzymuję wielki dar jakim jest cierpliwość do moich dzieci, do mojego męża( a z natury jestem bardzo wybuchowa i łatwo się denerwuje).Zauważyłam , że odkąd jestem bardziej pokorniejsza w domu jest wiecej radości, mój mąż się tak nie denerwuje . Uczę się rezygnować z siebie dla moich najbliższych, znajdując w tym moje powołanie. Żyję w danej chwili, nie rozpamiętuję przeszłosci nie wybiegam za bardzo w przyszłość. Uczę się ufać. Chcę prosić Maryję moją kochaną Mamusie aby uczyła mnie kochać wszystkich ludzi ,których Pan Bóg stawia na mojej drodze.

Czuję w sercu wielką radość kiedy myślę o Maryji i o Jezusie. Ogarnia mnie spokój wiedząc ,że Są blisko.

Sama jestem bardzo słaba,wątła, grzeszna, ale u boku z Maryją oraz Jezusem wszystko wydaje się być prostsze .

Szczęść Boże.

Wierzę że Maryja od dawna czuwa nad moją rodziną.
Mariusz z rodziną

Mam na imię Mariusz jestem żonaty. Żona ma na imię Anna. Mamy w sumie 9 cioro dzieci dzięki Bogu. Odprawiamy te rekolekcje z dziećmi Werka 8 Ola 10 Kacper 12 Symon 14 lat. Dwie najstarsze córki są pełnoletnie i żyją tym światem co jest dla nas trudne.Nie jestem ich ojcem biologicznym.Utrzymujemy z nimi kontakt. Dzieci podczas tych rekolekcji nas zaskakują. Po wieczornej modlitwie zawsze pytamy co je dotknęło i oboje z żoną jesteśmy bardzo zaskoczeni ich odpowiedziami.

ZaZapragnęłam aby dłonie Maryi obięły mnie tak mocno,abym została wchłonięta do Jej matczynego Serca.
Iza

Nie miałam relacji z Maryją. Zawsze modliłam się do Jezusa. Nie potrafiłam modlić się o wstawiennictwo Maryi. Bolało mnie to, bo sama jestem matką czwórki dzieci i czułam, że ją pomijam, że nie okazuję Jej należnego szacunku. Próbowałam przez lata na różne sposoby. Cały czas miałam uczucie, że omijam Maryję. Jednak cały czas towarzyszyła mi myśl o Niej. Kiedy usłyszałam po raz pierwszy o tym, że można oddać się w niewolę Maryi nie spodobało mi się to. Ta forma wydawała mi się dziwna, nie rozumiałam jej. Jednak temat cały czas wracał.

Mam wrażenie, że nie nadążam z realizacją tego wszystkiego, co Pan dla nas przygotował.
Kamila

Podczas tych 33-dniowych rekolekcji doświadczyłam wielu łask: umiejętności dostrzeżenia swoich słabości oraz oddania ich Jezusowi; możliwości zobaczenia w drugim człowieku, z którym relacje układały mi się nie najlepiej, miłości Jezusa; poznałam formę pomocy zagubionym grzesznikom, jaką jest oddawanie różnych drobnych cierpień i niepowodzeń w ich intencji, a nade wszystko dostrzegłam, że rzeczywiście Pan przemawia do nas na kartach Pisma Świętego! To ostatnie jest dla mnie największym zaskoczeniem, gdyż wiedząc o tym już wcześniej, nigdy nie umiałam odnaleźć powiązań między biblijną historią, a moim współczesnym życiem. Teraz się to zmieniło.

Nie będę rozpaczać,że czegoś,kogoś(również siebie) nie naprawiłam do końca.
Maria

“Szczęść Boże.

Od dłuższego czasu Duch Święty wskazywał mi na Maryję, mówił "Oto Matka twoja", ale miałam ciągle przekonanie, że to moje nabożeństwo do Maryi jest zbyt płytkie, liche. Ostatnio często zastanawiałam się jak żyć z Maryją, jak się do niej zbliżyć. Mimo, że widziałam Jej opiekę w moim życiu miałam "kłopot" z zaufaniem Matce Bożej, gdzieś wewnętrznie bałam się, że osłabi to moją relację z Jezusem. Rekolekcje te otworzyły mi oczy i serce. Już się nie boję. Staram się więcej mówić do Maryi, zawierzać jej wszystko,pytać. Usłyszałam wewnętrzny głos "Ocalenie przyjdzie przez Matkę". Wiem, że to jest proces, ale ufam, że Matka Boża mnie poprowadzi.”

Czuje się wezwana do pokuty, do dziecięctwa.
Agnieszka

Dziękuję za przygotowanie rekolekcji. Codziennie zachwycam się ogromem nowych informacji, rozważań i spójnością tekstów.

Mocą Boga, za.wstawiennictwem św Józefa, czytam i myśl nie ucieka, co mnie bardzo zadziwia, szczególnie, że zazwyczaj czytam późno wieczorem. Następnego dnia, rozważany poprzednio tekst, znajduje się we mnie, w sercu. Inaczej nie umiem tego opisać.

W dniu w którym rozważaliśmy stan, w którym Maryja nosiła w swoim Łonie Jezusa, następnego dnia doświadczyłam ogromnej radości, która była stanem radosci małego dziecka, które cieszy się całym sobą, bez względu na to, co dzieje się poza nim. W sercu pojawiło się przeświadczenie beztroskiej radości oseska, które doświadcza błogości, pozostając w świadomości, która z punktu widzenia dorosłego, jest bardzo "ograniczona".

Mogę powiedzieć, że codziennie doświadczałam deszczu łask i gdybym chciała je spisać to powstałaby gruba książka.
Barbara

Przeżywając kolejne dni rekolekcji, zgłębiałam przygotowane treści. Są one ogromnym bogactwem duchowym, z którego mogłam czerpać. Niektóre treści były mi znane, ale systematyzowały i pogłębiały moją wiedzę na dany temat. Inne były niezwykłym odkryciem.      

Wizja Maryi, która kładzie dłoń na moim ramieniu mówiąc, że jestem Jej córką, skruszyła ten zamazany obraz ,który przysłaniał mi prawdę o moim pochodzeniu.
Magdalena

Szczęść Boże,

Maryja dotąd była dla mnie Matką Pana Jezusa.

Wizja Maryi, która kładzie dłoń na moim ramieniu mówiąc, że jestem Jej córką, skruszyła ten zamazany obraz ,który przysłaniał mi prawdę o moim pochodzeniu. Odkąd zobaczyłam obraz "Całując oblicze Boga" niemal w każdej modlitwie widzę siebie bezpieczną w Jej ramionach, w ramionach MOJEJ MAMY i jestem spokojna. Organizatorom rekolekcji dziękuję za wysiłek i otwarcie się na Łaskę, przez Wasze ręcę składam podziękowania Duchowi Świętemu ,który odsłonił dla mnie kolejny fragment swojej cudowności. Czuję się wyróżniona będąc w gronie OCALONYCH.

Niesamowite jest jak Jezus ukochał swoją Matkę i pragnie żebyśmy my darzyli Ją taka miłością.
Marta

Rekolekcje przygotowujące mnie do aktu całkowitego oddania się Matce Bożej wprowadzają mnie głębiej w miłość Maryi i przez to Jezusa. Te rozważania nie raz poruszyły moje serce. Rekolekcje wprowadzają we mnie pokój i doświadczenie prawdziwej i niepowtarzalnej miłości Boga, oraz nieustannej opieki i  nieustannego trwania w modlitwie z Maryją i Jezusem, które tworzy jedno wielkie serce.

Niesamowite jest jak Jezus ukochał swoją Matkę i pragnie żebyśmy my darzyli Ją taka miłością. I od tej pory ja proszę o tą łaskę prawdziwej miłości mojej do Maryi, którą pragnie nasz Pan Jezus Chrystus. <

Wiem teraz, że stale trzeba prosić, ale też dziękować za to, co już otrzymaliśmy.
Łukasz

“Chyba największą rzecz, jaką uświadomiłem sobie dotychczas w tychże rekolekcjach to fakt, że nieważne jak ciężki jest nasz codzienny krzyż, nieważne ile smutku doznamy w ciągu całego dnia, nieważne jak bardzo nie będzie nam się chciało modlić. Ważne jest, aby kochać Maryję miłością Jezusa, czyli tak jak dziecko swoją mamę.

Zwracajmy się do Niej prostymi, słodkimi tytułami: "Mamciu", "Mamusiu" i prośmy Ją równie prosto o to, czego potrzebujemy, a potrzebujemy wiele łask, bo bez nich nasz świat nie istniałby. Bez nich nie potrafilibyśmy sobie poradzić z najmniejszą trudnością.

Wiem teraz, że stale trzeba prosić, ale też dziękować za to, co już otrzymaliśmy. W Niepokalanym Sercu Maryi odnajdziemy zwycięstwo z każdą trudnością.

Powoli otwieram się na Miłość Jezusa i Maryi.
Dorota

Pragnienie doskonałego zawierzenia się Maryi Niepokalanej zrodziło się we mnie już kilkanaście lat temu, wtedy też nabyłam Traktat Świętego Ludwika Marii Grignion De Komfort. Trudno było mi jednak podjąć w tym kierunku działania . Traktat próbowałam czytać, ale nie czułam tego, nie rozumiałam i nie wiedziałam jak podjąć te działania. Tak odłożony został moment prawdziwego poświęcenia się NMP, aż do momentu kiedy w "Naszym dzienniku" przeczytałam o projekcie OCALENIE. Serce wtedy mocniej zabiło, pragnienie poświęcenia się Matce Bożej wzrosło i w ten sposób 20 kwietnia 2020 r. rozpoczęłam rekolekcje wg tego projektu. Jestem już w końcówce tych rekolekcji i muszę przyznać, że widzę pierwsze ich owoce. 

Podczas tego czasu, czasu który jest dla mnie czasem łaski, Maryja pięknie i z odpowiadającą sobie czułością pokazywała mi drogę, dawała nadzieję.
Natalia

Moje świadectwo zacznę od nieco gorszej strony tych rekolekcji.

Otóż przez mniej więcej pierwsze dwa tygodnie, w moim życiu toczyła się istna wojna. Wojna dobra ze złem.

Ciągłe kłótnie z mężem, agresja, niezrozumienie, proporcjonalnie do tego jak bardzo pracuje nad sobą i chce być dobrą mamą-tak bardzo stawałam się potworem dla swoich dzieci, wszystko wokół nie miało sensu, życie stało się beznadziejne, marzyłam żeby umrzeć.

To był chyba najciemniejszy moment mojego życia, czułam wstręt do siebie, męża, wszystkich wokół.

I któregoś dnia zaczęłam się zastanawiać, co to się dzieje zemną...? Przecież to jest nie normalne! Tak źle jeszcze nigdy nie było!

Trzeba oddać się tylko w niewolę Miłości i bezgranicznie ufać Jezusowi i Maryji.
Dariusz

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Niepokalanego Serca.

 

Rekolekcje odbywam w samotności. To czas, w którym największą łaską jest dla mnie poznanie wagi roli Matki Najświętszej w odkupieniu dusz, zrozumienie istoty miłości miłosiernej i postawy dziecięctwa Bożego.

Z pokorą wyznaję, że każde zdanie, słowa tekstu rozważań odbieram jak skierowane do mojego nędznego jestestwa.

Obiecałem Maryi 5 codziennych  radości dla Jej Niepokalanego Serca i od tego czasu odczuwam bardzej Jej pomoc. Mówię Matce Świętej o swoich smutkach, problemach, zadaniach, rozważaniach i radościach. Zapraszam do uczestnictwa w moich modlitwach. Każdą chwilę życia uważam teraz za niemierzalny dar miłości Boga i na tyle ile mogę staram się odczytywać i pełnić jego Świętą Wolę, choć bywa ciężko, bo ludzka niedoskonałość i dana nam wolna wola często krzyżuje te poczynania. Ale Tu czuwa nieskończone Miłosierdzie ze strony Jezusa i Maryji a z mojej strony tęsknota za miłością, która przyciąga do ciągłego nawracania.

To, że spotykamy się ze sobą wszyscy w Imię Boga jest już cudem i że cieszymy się swoją obecnością.
Rodzina z Piotrkowa Trybunalskiego

“Witam. Mam przed sobą 29 dni rekolekcji ocalenia poprzez Niepokalane Serce Maryji i akt całkowitego oddania się Jej w niewolę.

W tych rekolekcjach biorą udział również mąż i 5 naszych dzieci. To, że sporykamy się ze sobą wszyscy w Imię Boga jest już cudem i że cieszymy się swoją obecnością. Wszyscy zgodnie, wczoraj potwierdzili, że podoba im się ten czas. Dla starszego syna nie jest to łatwe. Musi odejść od skomplikowanych zadań wynikających ze stanu studenta informatyki i wie, że za każdym ra,em kiedy odchodzi od swoich czynności jie kończąc zadania będzie musiał robić to od początku  Ale robi to i spotyka się...

Uczę się odczytywać znaki Boże.
A.

Jestem niecierpliwą choleryczką, cierpiącą na potężną nerwicę lękową, która nie ufa właściwie nikomu, nawet sobie. Boję się zawsze, wszystkiego i o wszystkich. A jak nie mam powodu do obaw, to boję się tego, że się nie boję.

Ponieważ nie ufam nikomu, więc wszystko robię sama i liczę tylko na siebie. Jestem niecierpliwa, więc efekty muszę widzieć już i natychmiast. Choleryczność powoduje, że wybucham od byle czego. A potem mam potężne wyrzuty sumienia i sama siebie katuję, że jestem złym człowiekiem i pójdę do piekła.

Próbuję zaufać całkowicie Zjednoczonym Sercom Maryi i Jezusa, a że wciąż nie potrafię, wołam pokornie o pomoc i miłosierdzie Matki i Syna.
Elżbieta

“To niezwykle ważne dla mnie rekolekcje. Przynoszą mi pociechę w trudnym dla mnie czasie, gdy cztery osoby z najbliższej rodziny są poważnie chore, dwie wymagają mojej opieki, zaś cztery inne borykają się z problemami i konfliktami, wobec których jestem bezradna. Pozwalają lepiej zrozumieć wielkość, wspaniałość i cudowną prostotę Serca Maryi i przybliżyć się do Niej, z czym długo miałam poważne trudności. Jednocześnie wyraźniej widzę własne matczyne błędy i niedostatki względem moich dzieci oraz wreszcie mogę zdystansować się i wybaczyć błędy moich rodziców i pojąć źródło jednych i drugich, godząc się z przeszłością, której nie da się zmienić.

Wierzę głęboko, że Maryja i Bóg wspomogą mnie w moim marzeniu.
Hania

Dzięki rekolekcjom wiem co w życiu jest ważne. Czego powinnam unikać, jak postępować, aby nie ranić Serca Jezusa i Maryi. Wiem, że zbawienie ludzkości jest w rękach Boga poprzez Jezusa i Maryję. Całkowite oddanie się Maryi da spokój duszy i ciała. Zawierzenie się Maryi,jako najlepszej opiekunki, która nie oczekuje ode mnie niczego ziemskiego tylko Miłości do Niej. Miłość jest uczuciem, na które stać każdego człowieka, nawet tego,, maluczkiego,,. Od dawna odmawiam codziennie różaniec, jednak to rekolekcje uzmysłowiły mi rangę odmawiania różańca świętego oraz modlitwy za grzeszników oraz osoby niewierzące. Chciałabym przyczynić się do zbawienia takich dusz. Maryjo pomóż mi wytrwać, podsuń mi dobre rozwiązania. Rekolekcje uzmysłowiły mi wartość modlitwy. Chciałabym zawsze znaleźć czas na rozmowę z Maryją, taki, który nie kolidowałby z moim życiem osobistym, a szczególnie w relacjach z rodziną.

Czuje się prawdziwie prowadzona.
Paulina

“Pan Bóg przygotowywał mnie na rekolekcje oddania się Sercu Jezusa i Maryi zwanych "Ocalenie" . Zaprosił mnie do oddania się Niepokalanej poprzez dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, zaproszenie zdawało się być wyraźne, przed Najświętszym Sakramentem. Dzięki Bogu przyjęłam to zadanie na całe życie, mimo iż po ludzku tego nie chciałam bez spełnienia moich warunków. Wtedy jeszcze nie wiedziałam ile łask mi przygotował i nie wiem, ile jeszcze wspaniałych łask czeka na mnie w Sercu Jezusa i Maryi. Ale bardzo cieszy mnie perspektywa życia dziecka Bożego.

Dostałam pragnienie modlenia się za kapłanów oraz grzeszników.
Katarzyna

“Szczęść Boże.Odkąd zaczęłam rekolekcje stałam się innym człowiekiem.Jezus i Maryja przemienili moje serce, jestem pełna pokoju,miłości i radości w sercu.Czuję jak są ze Mną,jak Maryja otacza Mnie Swoją opieką,dana Mi jest łaską uczestniczenia w codziennej Eucharystii, mogę karmić się Ciałem Jezusa,czuję jak napełnia Mnie Swoją miłością,Maryja otacza Swoją opieką,czuwa,Jest przy Mnie.To jest Moja Matka,Ja jestem Jej córką.Oddałam się Jej całkowicie i czuję jak zmienia moje serce.Już po paru dniach rekolekcji czułam taki pokój,miłość w sercu,że musiałam podzielić się z innymi.Teraz jak uczestniczę w Eucharystii jestem skupiona na Jezusie i Maryi. Dostałam pragnienie modlenia się za kapłanów oraz grzeszników. Jestem gotowa oddać życie jeśli choć jedną duszę mogłabym uratować. Jestem cała Jezusa i Maryi,niech robią co chcą ze Mną.I za to Chwała Panu

Całą sobą chcę wołać wtedy Tatusiu ufając, że On otoczy mnie czule Swoją opieką.
Ewa

“Czas tych rekolekcji to dla mnie czas nawrócenia przez Maryję,

można nawet powiedzieć, że ciągłego nawracania.

To otworzenie się na miłość dwóch połączonych Serc Jezusa i Maryi

oraz zaproszenie Matki Najświętszej do wspólnej relacji z Jej Synem

Jezusem Chrystusem, którego już dużo wcześniej przyjęłam jako

swego Pana i Zbawiciela.

Zrozumiałam, że Maryja jest Wszechpośredniczką Łask więc,

kto jak nie Ona, które jest moją Mamą wie czego potrzebuje

Jej córka. Mogę razem z nią i przez Nią wołać o Moc Ducha

Świętego, którym jest napełniona.

MOI NAJLEPSI PRZYJACIELE TO JEZUS I MARYJA :)
Ksiądź Michał

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Mam na imię Michał, Salwatorianin i 26 maja tego roku minie 8 lat jak jestem księdzem. Chciałem podzielić się świadectwem rekolekcji, przez które przechodzę. Może być trochę długie i pogmatwane :) ale Pan Bóg działa. Dzisiaj czuję pokój serca, chociaż nie raz chciałem przerwać te rekolekcje. Zacząłem je dzień później, jak jest to podane na stronie ocalenie.info.

Jak trafiłem na te rekolekcje i dlaczego je zacząłem? Od roku czasu jestem wikarym w miejscowości, gdzie jest nasze seminarium - w Bagnie. Prędzej posługiwałem w północnej części Polski (Krzyż Wlkp.). Będąc tam na parafii jedna z Sióstr zakonnych z Poznania dała mi książkę o zawierzeniu Maryi.

Wypowiedzieliśmy nasze A; teraz widzę, że chyba brakowało owego przysłowiowego B
Jerzy z Diecezji Tarnowskiej

Szczęść Boże! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Proszę pozwolić, że podam parę słów o sobie: jestem emerytowanym nauczycielem. Od ponad 30-tu lat służymy wraz z moją Małżonką w Domowym Kościele – rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie. Przeżyliśmy, w przeciągu tych 30-tu lat, wiele rekolekcji formacyjnych, tematycznych, służyliśmy innym małżeństwom tak w czasie trwania takich rekolekcji jak i w czasie “normalnej” pracy formacyjnej. P. Bóg dał nam też łaskę służenia w macierzystej Parafii – czy to przez prowadzenie cyklicznych Adoracji, czy to przez Różaniec za Ojczyznę czy przez organizację Rekolekcji Ewangelizacyjnych  i wreszcie – co poczytujemy sobie za wielką Bożą Łaskę – przez zorganizowanie i prowadzenie (oczywiście za zgodą i z udziałem naszego Ks. Proboszcza) przez nasz Krąg Domowego Kościoła – Nabożeństwa I-szych Sobót. Na stronie “I-sze soboty” znaleźliśmy informację o rekolekcjach 33-dniowych i możliwości włączenia się w nie. Z radością skorzystaliśmy z takiej “okazji”, namawiając też inne rodziny z naszego Kręgu Rodzin.